Wróć do bloga
Prawne aspekty najmu

Prostytucja w wynajmowanym apartamencie Airbnb i Booking. Co musisz wiedzieć jako gospodarz

Damian Fojcik

Damian Fojcik

Autor

12 min czytania
Prostytucja w wynajmowanym apartamencie Airbnb i Booking. Co musisz wiedzieć jako gospodarz

Częsty problem wśród hostów Airbnb i Booking: mieszkanie wykorzystywane do prostytucji na godziny. Sprawdź, jak wygląda prawo w Polsce, kiedy grozi odpowiedzialność karna i jak skutecznie chronić lokal przed szkodliwymi gośćmi.

Z mojego doświadczenia i obserwacji grup dla hostów Airbnb oraz Booking wynika, że problem wykorzystywania wynajmowanych lokali do świadczenia usług seksualnych pojawia się częściej, niż mogłoby się wydawać. Jeden z gospodarzy opisuje sytuację: gość ze słabymi komentarzami, ponad 30 podróży w krótkim czasie, krótka rezerwacja i nietypowy ruch w lokalu. Inny przypadek dotyczył osoby z 50–100 wcześniejszymi rezerwacjami. Na klatce schodowej była zamontowana kamera i szybko okazało się, że do mieszkania regularnie przychodzą kolejne osoby. Samo to może już stanowić naruszenie regulaminu większości ofert, zwłaszcza jeśli w lokalu przebywa więcej osób niż zgłoszono w rezerwacji.

Ten artykuł ma charakter informacyjny i praktyczny. Nie jest poradą prawną. W konkretnej sytuacji, zwłaszcza jeśli pojawia się ryzyko odpowiedzialności karnej, szkody w lokalu albo konflikt z gościem, warto skonsultować się z prawnikiem.

Jak wygląda prawo w Polsce

Polskie prawo przewiduje w tym obszarze swoisty model pośredni. Sama prostytucja nie jest w Polsce przestępstwem, ale karalne są zachowania osób trzecich, które na cudzej prostytucji zarabiają, organizują ją, ułatwiają ją albo wykorzystują inną osobę. Dotyczy to przede wszystkim takich zjawisk jak sutenerstwo, kuplerstwo, stręczycielstwo, handel ludźmi czy wykorzystywanie małoletnich.

Osobną kwestią są podatki. Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT, poza opodatkowaniem pozostają przychody wynikające z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. W praktyce pokazuje to, że prostytucja funkcjonuje w polskim systemie prawnym w sposób niejednoznaczny: sama osoba świadcząca takie usługi nie jest karana za sam fakt ich świadczenia, ale prawo karne bardzo wyraźnie reaguje na osoby, które czerpią z tego procederu korzyści.

Dla gospodarza najważniejsze jest jedno: losowa rezerwacja na Airbnb lub Booking nie oznacza automatycznie odpowiedzialności karnej właściciela lokalu. Ryzyko pojawia się dopiero wtedy, gdy wynajmujący świadomie ułatwia taki proceder, regularnie udostępnia lokal w tym celu, reklamuje go jako miejsce do takich usług albo czerpie dodatkowe korzyści z usług seksualnych.

Definicje prawne, które musisz znać

Prostytucja najczęściej polega na wielokrotnym świadczeniu usług seksualnych za opłatą lub inną korzyścią materialną. W uproszczeniu chodzi o odpłatne oddawanie do dyspozycji seksualnej własnego ciała w celach zarobkowych.

Sutenerstwo polega na czerpaniu korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inną osobę. Jest to przestępstwo materialne, ponieważ do jego dokonania potrzebne jest osiągnięcie przez sprawcę korzyści materialnej. Co ważne, w praktyce ocenia się nie tylko sam fakt otrzymania pieniędzy, ale też kontekst, powtarzalność i świadomość sprawcy.

Art. 204 Kodeksu karnego stanowi:

§1: Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§2: Karze określonej w §1 podlega, kto czerpie korzyści majątkowe z uprawiania prostytucji przez inną osobę.

§3: Jeżeli osoba określona w §1 lub 2 jest małoletnim, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Słowo "ułatwianie" może obejmować różne zachowania: pośredniczenie między osobą świadczącą usługi seksualne a klientami, organizowanie miejsca, zapewnianie ochrony, transportu albo regularne udostępnianie lokalu z pełną świadomością celu. Sam zwykły najem lokalu, bez wiedzy wynajmującego o tym, co faktycznie robi gość, co do zasady nie powinien być traktowany tak samo jak świadome organizowanie procederu.

Kiedy gospodarz ponosi odpowiedzialność karną

Tu dochodzimy do sedna sprawy. Gospodarz nie odpowiada karnie za sam fakt, że gość bez jego wiedzy wykorzystał lokal do prostytucji. Odpowiedzialność karna może pojawić się wtedy, gdy właściciel lub zarządca wie o takim sposobie wykorzystania lokalu i mimo to świadomie go ułatwia, zwłaszcza w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Szczególnie ryzykowne są sytuacje, w których lokal jest regularnie wynajmowany „na godziny”, ogłoszenie sugeruje możliwość dyskretnego wykorzystania mieszkania do spotkań, właściciel akceptuje duży rotacyjny ruch osób, zna ogłoszenia towarzyskie powiązane z adresem lokalu albo pobiera dodatkowe opłaty powiązane z usługami seksualnymi.

Często spotyka się ogłoszenia typu „mieszkanie na godziny”. Sam krótkoterminowy najem nie jest oczywiście nielegalny, ale jeśli właściciel faktycznie wie, że lokal jest regularnie wykorzystywany do prostytucji i celowo dostosowuje ofertę pod taki model, zaczyna się realny problem. Legalnie działające hotele i apartamenty zwykle unikają takich skojarzeń, bo ryzyko reputacyjne i prawne jest zbyt duże.

Kluczowy przykład: w sprawie X K 1365/13 przed Sądem Rejonowym Gdańsk-Południe wynajmujący został skazany za świadome udostępnianie mieszkania prostytutkom i pobieranie 50 zł od klienta, czyli połowy stawki za usługę. To nie był zwykły czynsz za dobę. Istotne było świadome uczestniczenie w procederze i udział w zyskach z usług seksualnych.

W typowej, losowej rezerwacji na Booking czy Airbnb wynajmujący nie powinien ponosić odpowiedzialności karnej za zachowanie najemcy, jeżeli brak dowodów na jego świadomość i udział w procederze. Chodzi między innymi o brak kontaktu z osobami świadczącymi usługi, brak ogłoszeń towarzyskich powiązanych z lokalem, standardową cenę za dobę i normalny charakter rezerwacji.

Co mówi regulamin Airbnb

Airbnb jednoznacznie zakazuje takich zachowań w swoich zasadach. Platforma nie zezwala na świadczenie płatnych usług seksualnych w miejscach oferowanych na Airbnb, nawet jeśli w danej lokalizacji takie działania są zgodne z prawem. Zakaz obejmuje między innymi nagabywanie, promowanie lub oferowanie płatnych usług seksualnych, takich jak prostytucja czy masaż erotyczny.

Dla gospodarza oznacza to prostą rzecz: nawet jeśli dana sytuacja nie prowadzi automatycznie do odpowiedzialności karnej właściciela, nadal może stanowić poważne naruszenie regulaminu platformy i zasad pobytu w lokalu. Masz prawo reagować, zgłaszać naruszenie i chronić swoje mieszkanie, sąsiadów oraz reputację obiektu.

A co z OnlyFans i sesjami foto?

Kolejna kwestia dotyczy sytuacji, gdy ktoś bez Twojej wiedzy wykorzystuje lokal pod okazjonalne nagrania, sesję zdjęciową albo materiały publikowane na platformach typu OnlyFans. To nie jest automatycznie to samo co prostytucja.

Nagie sesje foto czy video nie są same w sobie usługą seksualną świadczoną klientowi w lokalu. Mogą jednak naruszać regulamin obiektu, jeśli w zasadach pobytu zakazujesz komercyjnych sesji zdjęciowych, nagrań, produkcji treści dla dorosłych albo wykorzystywania mieszkania jako planu filmowego bez zgody właściciela.

Wynajmujący nie ponosi odpowiedzialności, o ile nie organizuje, nie ułatwia i nie czerpie korzyści z ewentualnej prostytucji. Treści dla dorosłych muszą oczywiście pozostawać zgodne z prawem, w szczególności z przepisami dotyczącymi ochrony małoletnich, zgody osób uczestniczących w nagraniach i zakazu rozpowszechniania treści bezprawnych.

Z praktycznego punktu widzenia warto w regulaminie rozdzielić dwie rzeczy: zakaz świadczenia usług seksualnych w lokalu oraz zakaz komercyjnego nagrywania treści bez wcześniejszej zgody gospodarza.

Wynajem samochodów i kamperów

Podobne pytania pojawiają się przy wynajmie samochodów i kamperów. Sam wynajem auta osobie, która później wykorzysta je w niezgodnym z umową celu, nie oznacza automatycznie odpowiedzialności firmy wynajmującej. Kluczowe są świadomość, celowe ułatwianie procederu oraz ewentualne czerpanie korzyści z cudzej prostytucji.

W przypadku apartamentu ryzyko jest jednak większe niż przy zwykłym samochodzie, ponieważ lokal może być bezpośrednio wykorzystywany jako miejsce spotkań. Dlatego host powinien reagować na sygnały ostrzegawcze szybciej niż typowa wypożyczalnia auta.

Monitoring i dokumentacja

Monitoring może pomóc w ochronie lokalu, ale musi być stosowany ostrożnie. Kamera przy wejściu do mieszkania, dzwonek z kamerą albo wizjer wysyłający powiadomienia na telefon mogą być przydatne, ale nie mogą naruszać prywatności gości ani sąsiadów. Urządzenie powinno być zamontowane tak, aby obejmowało wyłącznie niezbędny obszar, na przykład wejście do lokalu, a nie całe korytarze, drzwi sąsiadów czy wnętrze mieszkania.

Informacja o monitoringu powinna znaleźć się w opisie oferty i regulaminie obiektu. W budynkach wielorodzinnych, wspólnotach i kamienicach czasem trzeba też uwzględnić zasady wspólnoty mieszkaniowej oraz prawa innych mieszkańców.

Monitoring wnętrza mieszkania jest niedopuszczalny w przestrzeniach prywatnych takich jak sypialnia, łazienka, salon czy kuchnia. Może naruszać prywatność gościa, regulaminy platform oraz przepisy o ochronie danych osobowych. W praktyce to jeden z najszybszych sposobów na poważny konflikt z gościem i platformą.

Dokumentacja powinna obejmować przede wszystkim rzeczy legalne i bezpieczne: zdjęcia stanu mieszkania przed i po pobycie, protokoły szkód, historię wiadomości z gościem, zgłoszenia do platformy oraz ewentualne nagrania z zewnętrznej kamery, jeżeli monitoring został prawidłowo ujawniony.

Jak reagować w praktyce

Jeżeli masz taką możliwość na Airbnb, w pierwszej kolejności zablokuj podejrzanego gościa przed kolejnymi rezerwacjami i dokładnie opisz sytuację w zgłoszeniu do Airbnb Support. Im więcej konkretów, tym lepiej: daty, godziny, liczba osób, naruszone punkty regulaminu, zdjęcia szkód, korespondencja i informacje o przekroczeniu limitu osób w lokalu.

W sytuacjach mniej konfrontacyjnych najlepiej spokojnie poprosić o wcześniejszy wyjazd, jasno komunikując, że chodzi o naruszenie zasad pobytu, a nie ocenę prywatnego życia gościa. Czasem warto zwrócić pieniądze za niewykorzystane doby, jeśli ma to szybko zakończyć problem i ograniczyć ryzyko eskalacji. Z mojego doświadczenia takie podejście często działa najskuteczniej: sprawa kończy się szybko, bez awantur i bez dalszych problemów.

Trzeba jednak mieć świadomość ryzyka. Zgłoszenie podejrzenia popełnienia przestępstwa, nawet jeśli policja nie dopatrzy się po stronie gospodarza ułatwiania procederu ani czerpania korzyści, bywa impulsem do odwetu ze strony osób trzecich. Zdarza się, że lokal zostaje zniszczony albo gość próbuje zaszkodzić właścicielowi negatywną opinią. To realne zagrożenie, które warto brać pod uwagę przy wyborze dalszych kroków.

Jeżeli sytuacja wygląda poważnie, pojawia się przemoc, groźby, handel ludźmi, udział osób małoletnich albo obecność osoby organizującej proceder, nie warto rozwiązywać sprawy samodzielnie. Wtedy właściwym kierunkiem jest kontakt z policją i platformą rezerwacyjną.

Sytuacja z Booking i negatywna opinia

Jeden z gospodarzy zgłosił niewłaściwe zachowanie gościa, dokładnie opisując całą sytuację. Gość został poproszony o opuszczenie lokalu przed zakończeniem rezerwacji. Dwa tygodnie później pojawiła się opinia. Najgorsza z możliwych. Jedna gwiazdka i lista zarzutów: że było zimno, że było brudno, że warunki „nie do przyjęcia”. Wszystko całkowicie oderwane od rzeczywistości, wymyślone wyłącznie po to, by nadać sprawie jak największą wagę i odegrać się za wcześniejsze zgłoszenie.

Niestety Booking może umożliwić wystawienie opinii nawet przez gościa, który został zgłoszony za naruszenie regulaminu platformy. W takiej sytuacji jedynym realnym rozwiązaniem bywa rzeczowa odpowiedź w komentarzu i równoległe zgłoszenie opinii do obsługi Booking. Warto napisać spokojnie, konkretnie i bez emocji, że rezerwacja została zakończona z powodu naruszenia zasad pobytu, przekroczenia dopuszczalnej liczby osób lub prowadzenia działalności sprzecznej z regulaminem obiektu. Nie trzeba wdawać się w sensacyjne szczegóły.

Dla osób czytających opinie najważniejszy jest ton. Gospodarz, który odpowiada krótko, rzeczowo i profesjonalnie, zwykle wygląda wiarygodniej niż gość zostawiający emocjonalny komentarz po konflikcie.

Dość często po takich rezerwacjach znikają także dodatkowe ręczniki lub pościel. Dlatego stan mieszkania warto zawsze dokumentować przed i po pobycie gościa. Zdjęcia lub krótki film to podstawa, jeśli pojawi się konieczność dochodzenia roszczeń za szkody lub braki w wyposażeniu.

Praktyczne wskazówki

Kontrola i usuwanie szkodliwych gości nie jest żadną bezprawną dyskryminacją, jeżeli opiera się na naruszeniu regulaminu, ochronie lokalu, bezpieczeństwie sąsiadów i zasadach platformy. Nie chodzi o ocenianie prywatnego życia gości, tylko o ochronę nieruchomości i porządku w budynku.

W regulaminie należy jasno zapisać brak zgody na świadczenie usług seksualnych, komercyjne nagrywanie treści, sesje zdjęciowe bez zgody, organizowanie imprez oraz przyjmowanie niezgłoszonych osób. Warto wyraźnie zaznaczyć, że naruszenie tych zasad może skutkować natychmiastowym zakończeniem pobytu bez zwrotu kosztów za wykorzystaną część rezerwacji oraz zgłoszeniem sprawy do platformy.

Przy podejrzanych rezerwacjach dobrze jest zwrócić uwagę na nietypowe sygnały: bardzo krótki pobyt, duża rotacja osób, prośby o niestandardowe godziny, niechęć do podania danych wymaganych przez regulamin, próby obejścia platformy albo wiadomości sugerujące wykorzystanie lokalu niezgodnie z przeznaczeniem.

W Polsce sama prostytucja nie jest karana, dlatego policja nie podejmie działań wobec osoby wyłącznie za fakt świadczenia takich usług. Może natomiast zainteresować się sprawą, jeśli pojawia się podejrzenie sutenerstwa, kuplerstwa, handlu ludźmi, przemocy, gróźb, udziału małoletnich albo świadomego ułatwiania procederu przez osoby trzecie.

Moje rekomendacje są proste i praktyczne. Warto ustawić minimum dwóch nocy pobytu. Jeżeli oferta znajduje się w obszarze, gdzie taka aktywność pojawia się często, rozsądnym rozwiązaniem jest podniesienie cen, ograniczenie rezerwacji last minute lub dokładniejsza weryfikacja gości.

Dobrym zabezpieczeniem jest także ustalenie wyższej kaucji, jeżeli pozwala na to dana platforma i lokalne przepisy. Kaucja działa prewencyjnie i pomaga ograniczyć ryzyko szkód w lokalu, zniszczenia wyposażenia albo kradzieży tekstyliów. W praktyce goście planujący problematyczne rezerwacje często rezygnują już na etapie informacji o wyższych wymaganiach.

Kontrola rezerwacji, szybkie reagowanie i konsekwentne usuwanie szkodliwych gości, przy jednoczesnym dbaniu o spokój sąsiedztwa, to absolutna podstawa prowadzenia najmu krótkoterminowego. Najważniejsze jest jednak to, aby działać spokojnie, dokumentować fakty i unikać pochopnych oskarżeń. Profesjonalny gospodarz chroni lokal, ale nie eskaluje sytuacji bez potrzeby.

Wprowadź te wskazówki w życie

Stwórz swoją stronę check-in i zachwycaj gości z CheckinLink

Zamień chaotyczne instrukcje przyjazdu na płynny, profesjonalny check-in.

Zacznij tworzyć swój pierwszy CheckinLink już dziś — wypróbuj za darmo!